• Książki

    Janina Bąk – Statystycznie rzecz biorąc. Czyli ile trzeba zjeść czekolady, żeby dostać Nobla.

    Chociaż na studiach pedagogicznych miałam 4,5 ze statystyki, to nijak nie pamiętam twarzy wykładowcy, a o ćwiczeniach mogę powiedzieć tylko, że to była trauma – prowadzący wszedł do sali, podał nam hasła do komputerów, powiedział „to jest SPSS, to są dane, policzcie to testem T-Studenta”. Na drugich studiach było lepiej, wykładowcy podeszli do nas jak do ludzi, którzy nigdy nie wgłębiali się z tajniki statystyki, ale i tak na egzaminie miałam w głowie wiele informacji zdobytych zasadą „3xZ” i choć przez pół roku obliczyłabym Chi2 z zamkniętymi oczami, to teraz nie pamiętam po co to w ogóle robiłam… I nagle wchodzi ona – Janina Bąk, ze swoją książką i mówi…

  • Książki

    Robert Greene – Prawa ludzkiej natury

    Ilość rozdziałów – 18 Ilość podrozdziałów – 77 Ilość stron – 560 Ilość praw, reguł i porad- niezliczona Jak często zastanawiamy się „dlaczego on tak postępuje?”, „dlaczego ona zawsze tak reaguje?” czy „co mi strzeliło do głowy, że dokonałem takiego wyboru?”.  Kto by nie chciał przewidywać ludzkich zachowań? Kto z nas by nie chciał zajrzeć w umysł drugiego człowieka? Ba! Czasami nawet zagłębić się w swój własny! Po lekturze tej książki, będziecie w tym mistrzami! Robert Greene przeprowadza nas przez meandry ludzkiego umysłu i naszych zachowań w bardzo przystępny sposób. W książce oprócz definicji i ich wyjaśnień, znajdziemy także ich zobrazowanie w postaci historii znanych ludzi – możemy zapoznać się…

  • Książki

    Jacek Hołub – „Niegrzeczne. Historie dzieci z ADHD, autyzmem i zespołem Aspergera.”

    „Dzieci i młodzież z widoczną niepełnosprawnością wywołują w nas empatię. Sprawne i zdrowe, ale zachowujące się nietypowo – agresywne, nadpobudliwe lub nieprzestrzegające norm społecznych – wzbudzają gniew i oburzenie. Postrzegamy je jako niewychowane i niekulturalne, a ich rodzice w naszych oczach są złymi matkami i ojcami."

  • Książki

    Bartłomiej Piotrowski – Kołysanka

    „Oczka Zuzy Wolf powoli się otworzyły, wciąż zaspana usiadła na krawędzi łóżka i rozejrzała się dookoła – przebywała właśnie w pokoju marzeń każdej kilkuletniej księżniczki. Liliowe ściany ozdobione były postaciami motyli, szafy przepełnione królewskimi sukienkami, a komody innymi skarbami, z których najpiękniejszy był diadem (…) Gdy otworzyła drzwi ujrzała prawdziwy ogrom tego tajemniczego miejsca. Za drzwiami znajdowała się kilkusetmetrowa hala, a w niej olbrzymi plac zabaw, w którego centralnym miejscu znajdował się wielki dmuchany zamek do skakania, przed wejściem na skocznie czekał konik na biegunach. Przemierzając pokój mijała wymyślne gadżety, o których większość dzieci mogła tylko marzyć  (…) W tym samym czasie, w sekretnym pokoju po drugiej stronie weneckiego lustra…